Gouda zwana też Hałdą

W trakcie wizyty w Holandii nie mogliśmy sobie odmówić wizyty w słynnej Goudzie. Jednak już na samym wstępie naszej wycieczki, poczuliśmy się lekko zdezorientowani, kiedy złapany na ostatnią chwilę pociąg, zgodnie z informacją od konduktora jechał w kierunku Hałdy. Szybko analizując naszą beznadziejną sytuację oraz możliwe drogi ucieczki w pędzącym ponad 100 km/h pociągu, nieśmiało wyciągnęłam nasz „voucher” na cenowy przejazd życia. Na szczęście Hałda okazała się być Gołdą, a ja z miną pokerzysty przyjęłam podbity bilecik od zawiedzionego konduktora.

Po opuszczeniu pociągu, na widok setek „serowych” dekoracji rozwieszonych w całym miasteczku, nie mieliśmy już żadnych wątpliwości, że jesteśmy we właściwym miejscu.

Gouda, sztandarowy produkt „Hałdy” jest jednym z najstarszych serów wytwarzanych po dziś dzień. Pierwsze zmianki o produkcji tego sera pochodzą z 1184 r.

Najbardziej zaskakujący jest jednak fakt, że ten ceniony na całym świecie ser wcale nie jest produkowany w Goudzie, lecz w pobliskich gospodarstwach. Wyroby okolicznych producentów otrzymały wspólną nazwę Gouda, ze względu na miejsce ich sprzedaży.

Dawniej kupcy z okolicznych wiosek przybywali do miasta i rozkładali swoje wyroby na rynku, wokół ratusza. Przed rozpoczęciem sprzedaży dokonywano oceny jakości sera. Kupujący próbowali wyrobów, a ceny były negocjowane poprzez wykrzykiwanie i przybijanie rękoma czegoś na znak „piątki”. Kiedy cena została ustalona udawano się do Domu Miar tzw. Waage – Bouw, gdzie ważono ser i dokonywano transakcji. Ten niewielki budynek, wybudowany w 1669 r., po dziś dzień jest symbolem tego niewielkiego miasteczka.

Fasadę jego, zdobi herb Goudy oraz relief przedstawiający tradycję ważenia oraz oceny jakości sera.

Po dziś dzień każdy prawdziwy holenderski ser oznaczony jest specjalnym stemplem określającym jego nazwę oraz metodę produkcji.

Jaka jest więc różnica pomiędzy serem sprzedawanym powszechnie w marketach, a tym prawdziwym holenderskim? Tajemnica tkwi w głównym składniku sera – mleku. Typowy ser holenderski, w odróżnieniu od tego wytwarzanego na skalę przemysłową ,wytwarzany jest z pełnowartościowego, niepasteryzowanego mleka.

Istotny jest również czas dojrzewania. Najmłodszy o delikatnym smaku, znany z marketów, dojrzewa od 4 do 6 tygodni.

Najsmaczniejsze są jednak sery dojrzałe, charakteryzujące się pełnym wyrazistym smakiem i aromatem. Proces ich dojrzewania trwa minimum 12 miesięcy, a może sięgać nawet 18 miesięcy, jak w przypadku odmiany Old Amsterdam.

Niestety ser wytwarzany w ten sposób należy już do reliktów przeszłości, gdyż szacuje się, że zaledwie 300 holenderskich gospodarstw stosuje tradycyjne metody.

Dodatkowo sama nazwa Gouda nie wskazuje na holenderskie pochodzenie. Nazwa zastrzeżona przez Unię Europejską to „Noord-Hollandse Gouda” lub „Boerenkaas”. Kupując ser oznaczony taką etykietą mamy pewność że pochodzi od krów z zielonych pól Holandii.

Leżąca nad rzeką Gouwe de Hollandse IJssel – Gouda przyciąga steki turystów również ze względu na malownicze kanały otoczone zdobionymi kamienicami oraz wiatraki.

Warto się przejść bocznymi uliczkami, z dala od zgiełku turystycznego centrum. Można tam poczuć, niemal że autentyczną atmosferę tego „serowego imperium”.

Malowniczo położone wzdłuż kanałów, kamienice ozdobione kwiatami i innymi dekoracjami, oraz niewyobrażalna ilość rowerów, jednym słowem – cała kwintesencja Holandii.

 

Bądź pierwszą osobą, która zostawi swój komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *